Kiszka ziemniaczana - ziemniaczane złoto
data dodania: 2011-02-26 05:42autor: CzyprakAntoni
źródło: kuchnianagazie.blogspot.com
Składniki przepisu
- 3 kg surowych ziemniaków, 1 kg ziemniaków ugotowanych
- 60 dkg surowego tłustego wędzonego boczku
- 3 cebule
- jelito grube jak najbardziej świńskie
- olej lub smalec
- Czas: do 3 godzin
- Poziom trudności: średnio trudny
- Koszty: tani
- Dla ilu osób: 4 osoby i więcej
- Kategorie:
Obiad
- Sposób przygotowania dania
- Zobacz komentarze (0)
Kartofelki obieramy i tarkujemy jak na placki albo kartacze. Te ugotowane przeciskamy przez praskę i łączymy ze startymi. Gotowane ziemniaki nie są obowiązkowe, ale dodają przemiłej kleistości i delikatności. Pokrojony w grubą kostkę boczek przesmażamy z cebulą, niezbyt długo. Jak nie za bardzo tłusty, dodajemy oleju albo smalcu. Wlewamy do naszej masy. Pieprzu trochę i farsz gotowy. Ma być luźny, lejący. Flak trzeba dokładnie opłukać w poszukiwaniu niespodzianek i namoczyć w zimnej wodzie najmniej na 12 godzin, najlepiej na dobę. Farszu można nie solić wcale albo tylko odrobinę, bo inaczej słoność może zabić i potem wszystkim pić się chce tak, że Maciaszczyk z produkcją nie zdanża. Jeśli macie niesolony flak z hali mięsnej, farsz solić jak do placków, ale nie zazdroszczę mycia tego dziadostwa. Czas nakładać. Spinamy wykałaczką koniec flaka żeby farsz nie przelatywał na wylot. Nakładamy łyżką przez drugi koniec. Właściwie wlewamy, co jakiś czas ręką przesuwając zawartość w dół. Ważne żeby nie nakładać dużo. Kiszka powinna być luźna, bo masa kartoflana zwiększy swoją objętość i może ją spotkać rozpuknięcie. Po wlaniu odpowiedniej porcji, koniec spinamy wykałaczką. Układamy kiszkę na blasze przykrytej papierem do pieczenia, co 2 cm nakłuwamy wykałaczką i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Kichę wykonaną według tego przepisu najlepiej piec w niskiej temperaturze. Jak kto piecze na gazie, to na minimalnym. W piekarniku elektrycznym ze 140-150 stopni. 2,5–3 godziny. Długo, ale warto poczekać. Kiszka dochodzi powoli, nie pęka, cały zbędny tłuszcz się wytapia.
Kiszka jest gotowa kiedy pięknie brązowiutka, złota jak miód. Nic nie odda zapachu, który dobywa się z piekarnika. To jeden z najpiękniejszych aromatów kuchennych.
Podobne przepisy
Polecamy przepisy kulinarne:
Najnowsze przepisy
- Mufinki morelowo-marchewkowe
- Nalewka z młodych pędów sosny
- Letnia sałatka z młodych ziemn
- Cannelloni

