Porada kulinarna - Temperowanie czekolady
Temperowanie czekolady to dla wielu obca nazwa, która w pierwszej chwili może skojarzyć się ze znanym temperowaniem np. ołówka :) A tymczasem to nic innego jak proces topienia czekolady do odpowiednio podanej temperatury, następnie jej schłodzenie i ponowne podgrzanie. Taki proces sprawi, że czekolada stanie się po zastygnięciu błyszcząca, zachowuje piękny połysk - jak kupna, bo każdy batonik, czekoladka, czy cukierek oblany jest właśnie utemperowaną czekoladą - oraz łamie się z charakterystycznym chrupnięciem.
W internecie, książkach.. można wiele o temperowaniu poczytać więc odsyłam do innych źródeł. Ja całą informację skracam do jednego zdania:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i podgrzać do 45st.C, schłodzić do 25st.C i ponownie podgrzać do 31st.C.
Widzicie, że potrzebny jest kuchenny termometr. Ja swój kupiłam za 15zł w jednym z internetowych sklepów - nie jest więc to duży wydatek a przydaje się również przy przygotowywaniu cukrowego syropu etc. Dla cukierniczych maniaków - prezent idealny ;)
Do czego przyda nam się taka utemperowana czekolada? Do ozdoby tortów, wyrobu domowych pralin, trufli, czekoladek... możliwości jest wiele. Ja niedługo zaprezentuję Wam jedną z moich obecnych pasji..
Zobacz pozostałe porady
W internecie, książkach.. można wiele o temperowaniu poczytać więc odsyłam do innych źródeł. Ja całą informację skracam do jednego zdania:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i podgrzać do 45st.C, schłodzić do 25st.C i ponownie podgrzać do 31st.C.
Widzicie, że potrzebny jest kuchenny termometr. Ja swój kupiłam za 15zł w jednym z internetowych sklepów - nie jest więc to duży wydatek a przydaje się również przy przygotowywaniu cukrowego syropu etc. Dla cukierniczych maniaków - prezent idealny ;)
Do czego przyda nam się taka utemperowana czekolada? Do ozdoby tortów, wyrobu domowych pralin, trufli, czekoladek... możliwości jest wiele. Ja niedługo zaprezentuję Wam jedną z moich obecnych pasji..
Zobacz pozostałe porady
